Posty

Trzy królestwa (opowieść)

Obraz
Kłębią się fale w Jangcy i na wschodzie giną; Dzielni bohaterowie przemkną jak te wody. Nie masz z klęsk czy ze zwycięstw zysku ani szkody. A te góry zielone tak, jak dawniej stoją, Czerwienią się na niebie wciąż słońca zachody. Rybak i zbieracz chrustu na ostrowie siedzą; Spowszedniał im wiatr wiosną i księżyc jesienią. Niefiltrowaną wódkę dwaj starcy docenią. Radośnie popijając ze wspólnego dzbana, Ileż wielkich wydarzeń na żarty zamienią? Trzy królestwa napisał prozą Luo Guanzhong (羅貫中) przełożył wierszem Jarek Zawadzki Księga pierwsza Trzech śmiałków zawiązuje przymierze podczas biesiady w brzoskwiniowym sadzie. Dzielni mężowie zdobywają pierwsze zasługi, tłumiąc rebelię Żółtych Chust 1 . Co dawno się złączyło, dąży do podziału, A co długo rozbite, scala się pomału. Kiedy to przed wiekami nad własną mogiłą Królestwo Zhou 2 już długo pochylone było, Siedem państw się ścierało 3 , aż do wielkiej klęski, Gdy je wszystkie pokonał wład...

Poezja naukowa

Obraz
Henri de la Ville Mirmont Przekład: Jarek Zawadzki Nauka i poezja to dwa zjawiska, które trudno pogodzić. Od czasów Lukrecjusza nie było poety, który potrafiłby je połączyć. Jedno unicestwia drugie, a wiersz staje się albo banalny, albo nieznośnie ciężki. Niezliczone poematy dydaktyczne, którymi początek tego stulecia 1 zdążył nas znużyć, nie są w stanie podważyć tej opinii. Autor Skamielin jest, o ile mi wiadomo, jedynym człowiekiem po Lukrecjuszu (a przed Sullym Prudhomme’em), który sprostał temu trudnemu zadaniu. Louis Bouilhet, Skamieliny ebook i papier Théophile Gautier nazywał jego dzieło „być może najtrudniejszym, jakiego podjął się kiedykolwiek poeta”. Gustave Flaubert widział w nim „Jedyny poemat naukowy w całej literaturze francuskiej, który pozostaje zarazem prawdziwą poezją”. Cóż można dodać do tej podwójnej pochwały, która nie wymaga żadnego uzupełnienia? Poemat Skamieliny to krótki epos, liczący 776 2 wersów, w którym Bo...

„Polska” – sonet Alfreda Tennysona

Obraz
Jak długo, wielki Boże, pod butem swołoczy Ostatniej i najgorszej będą duch i ciało Deptane? Serce Polski bić wciąż nie przestało, Mimo że krew jej święta bruzdy w polu broczy, A w każdym z miast spalonych lud, unosząc oczy, Woła do Ciebie, abyś potęgę zuchwałą Barbarzyńców ze Wschodu wstrzymał, nim nawałą Po nowe berło z granic rozległych wykroczy; Woła do Ciebie: „Panie, jakże to być może? Jak długo srogi Moskal będzie władzą swoją Ciemiężył te rejony?”. Przebacz, żeśmy sami Drwili, gdy ją rozdarto, sprawiedliwy Boże; Przebacz, że nie wspieramy tych, co słusznie stoją W sprawie, którą krwistymi trzeba płakać łzami. Przekład: Jarek Zawadzki   Poland How long, O God, shall men be ridden down, And trampled under by the last and least Of men? The heart of Poland hath not ceased To quiver, tho’ her sacred blood doth drown The fields; and out of every smouldering town Cries to Thee, lest brute Power be increased, Till that o’ergrown Barbarian in the East Transgress his ...

William Shakespeare „Sonet 130”

Obraz
Oczy ma nie jak słońca moja ukochana; Koral głębszą czerwienią od jej ust się szczyci; Jeżeli śnieg jest biały, to jej pierś bułana; Jeśli włos to nić, czarne ma na głowie nici. Adamaszkowe białe i czerwone róże Widziałem, lecz róż takich nie ma na jej twarzy. Czasem więcej rozkoszy jest w kadzidła chmurze, Niż się w oddechu mojej ukochanej zdarzy. Uwielbiam, kiedy mówi, choć wiem doskonale: W porównaniu z muzyką to przyjemność skąpa. Nie wiem, jak się boginie przechadzają, ale Kiedy ta moja chodzi, to po ziemi stąpa. A jednak, Bóg mi świadkiem, tak jest wyjątkowa, Jak każda, którą mylnie porównały słowa. Przekład: Jarek Zawadzki    My mistress' eyes are nothing like the sun; Coral is far more red, than her lips red: If snow be white, why then her breasts are dun; If hairs be wires, black wires grow on her head. I have seen roses damasked, red and white, But no such roses see I in her cheeks; And in some perfumes is there more delight Than in the breath that from my mistress r...

Pieśń o żalu nieustającym

Obraz
Pieśń o żalu nieustającym Li Bai (701–762)  Cesarz piękności pragnął, co do szału budzi. Długie lata panował ― na próżno się trudził. W rodzinie Yangów właśnie dojrzała dziewczyna, W żeńskich chowana komnatach z dala od ludzi. Uroda oczekiwania stawia przed kobietą. Wezwano ją na służbę u Cesarza boku. Uśmiech, oczy spuszczone ― umiała uwodzić. Inne nie potrafiły dotrzymać jej kroku. Rankiem, wprawdzie wiosennym, lecz szron lśnił na trawie. Obmyto ją dokładnie w wód gorących stawie. Służki podpierały jej piękne, wiotkie ciało. Wtedy raz pierwszy Cesarz spojrzał nań łaskawie. Twarz lśni, we włosach perły różnego koloru. Pod baldachimem ciepło każdego wieczoru. Noc wiosną taka krótka, śpią więc do południa, A Cesarz zaniedbuje ranne sesje Dworu. Jest z nim w chwilach radości, przy uczcie, w podróży. I w każdą noc wiosenną oddanie mu służy. Konkubin w pałacu trzy tysiące bez mała, Miłość trzech tysięcy dla jej poświęcił ciała. Na bóstwo się stroiła dlań w złotej komnacie Ten pijany wp...

Łacina (nie)podwórkowa – Catulli Carmen 16

Obraz
Lesbia , 1878, John Reinhard Weguelin Pedicabo ego vos et irrumabo, Aureli pathice et cinaede Furi, qui me ex versiculis meis putastis, quod sunt molliculi, parum pudicum. Nam castum esse decet pium poetam ipsum, versiculos nihil necesse est; qui tum denique habent salem ac leporem, si sunt molliculi ac parum pudici, et quod pruriat incitare possunt, non dico pueris, sed his pilosis qui duros nequeunt movere lumbos. Vos, quod milia multa basiorum legistis, male me marem putatis? Pedicabo ego vos et irrumabo. Ja was w dupę wyrucham i w ryj będę jebać, Onaczony Furiusie i cioto Aureli, którzy, moje wierszyki czytając, myślicie, że ja rozwiązły jestem i mało cnotliwy. Godzi się zachowywać przystojnie poecie, ale od wierszy tego wymagać nie trzeba, gdyż więcej mają smaku przecież i wigoru, jeżeli są rozwiązłe i mało cnotliwe, przez co potrafią dreszcze pożądania wzbudzać, nie mówię, że u chłopców, ale u włochaczy, co sztywnych nie potrafią już poruszać lędźwi. Wy, coście pocałunków tysiące...

Godzina szczura

Obraz
W godzinie szczura smoki odleciały. Rozbłysło niebo milionami gwiazd. Księżyc ukazał posrebrzane skały Nad horyzontem wyludnionych miast, A my jak ptaki, co wypadły z gniazd, Nie rozumiejąc niczego, przez cały Czas bez żenady drzemy głupi dziób Z potrzaskanymi skrzydłami u stóp.   Wiersz ukazał się pod tym samym tytułem w tomiku Na ostrowie rzeki , Gliwice: Enheduanna 2022, s. 78. Analiza 1. Wprowadzenie i kontekst twórczości autora Jarek Zawadzki to poeta współczesny, którego twórczość wyróżnia się łączeniem elementów surrealistycznych, groteskowych i refleksyjno-egzystencjalnych. Wiersz „W godzinie szczura smoki odleciały” jest przykładem poezji, która nie ogranicza się do linearnej narracji czy realistycznego opisu świata, lecz koncentruje się na obrazach symbolicznych, emocjach i stanie ducha człowieka w obliczu przemian, kryzysów i chaosu. Już tytuł wprowadza czytelnika w specyficzną atmosferę. „Godzina szczura” to wyrażenie silnie metaforyczne – może odnosi...

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *